Out of stock
Ostatnio widziany
3.07.2023
|
Product info / Cechy produktu:
|
Rodzaj (nośnik) / Item type
|
książka / book
|
|
Dział / Department
|
Książki i czasopisma / Books and periodicals
|
|
Autor / Author
|
Eoin Colfer
|
|
Tytuł / Title
|
O mały włos
|
|
Język / Language
|
polski
|
|
Wydawca / Publisher
|
W.A.B.
|
|
Rok wydania / Year published
|
2013
|
|
Tytuł originału / Original title
|
Plugged
|
|
Języki oryginału / Original lanugages
|
angielski
|
|
|
|
|
Rodzaj oprawy / Cover type
|
Miękka ze skrzydełkami
|
|
Wymiary / Size
|
18.2x15.0 cm
|
|
Liczba stron / Pages
|
288
|
|
Ciężar / Weight
|
0,3100 kg
|
|
|
|
|
ISBN
|
9788377478417 (9788377478417)
|
|
EAN/UPC
|
9788377478417
|
|
Stan produktu / Condition
|
nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
|
|
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
|
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
|
Book in Polish by Eoin Colfer. Pierwsza książka dla dorosłych autora słynnego cyklu o przygodach Artemisa Fowla.
Na pozór Daniel McEvoy to zwykły ochroniarz w podrzędnym kasynie w New Jersey. Dni mijają mu na utarczkach z uciążliwymi klientami i kłótniach z psychotyczną sąsiadką, a sen z powiek spędza rzednąca czupryna. Kiedy jednak ktoś zabija jego przyjaciółkę, a lekarz zajmujący się przeszczepem jego włosów znika w tajemniczych okolicznościach, Daniel przypomina sobie, że w poprzednim życiu był żołnierzem irlandzkich sił porządkowych na Bliskim Wschodzie. I ci, którzy weszli mu w drogę – bez względu na to, czy są skorumpowanymi policjantami, czy bossami narkotykowej mafii – nie powinni spać spokojnie. Nie wiedzą bowiem, z kim zadarli...
Skrzące się humorem dialogi godne Raymonda Chandlera, nieoczekiwane zwroty akcji, pościgi i strzelanina sprawiają, że książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Wspaniałe mroczne ulice. Wspaniała historia. Jaka świetna ksiązka!
Harlan Coben
Rozrywka, niespodziewane sceny seksu i mnóstwo bezczelnych dialogów.
„The Guardian”
Skrajnie nieprzyzwoita powieść.
„Kirkus Reviews”
Nietypowy kryminał przesiąknięty subtelnym komizmem.
„Leipziger Volkszeitung”
Przetrząsam kieszenie Barretta w poszukiwaniu kluczyków do samochodu, telefonu, zegarka i portfela. Czyli wszystkich tych rzeczy, które padłyby łupem złodzieja. Przeszukanie zostaje wynagrodzone dobrami z wyższej półki. Kluczyki do lexusa, telefon Prada, zegarek Omega i plik pięćdziesiątek grubszy od hamburgera.
Wykładzina z łatwością odrywa się od podłogi, tylko kilka przylepców zabezpiecza ją przed ślizganiem.
Typowy Zeb. Oszczędzać na wszystkim.
Wyszarpuję wykładzinę z całej poczekalni, po czym zawijam Barretta w trzy warstwy. Taśma wokół wykładziny, potem worki na śmieci, znów taśma. Z tego, co widzę, na płytkach pod wykładziną nie ma krwi, ale na wszelki wypadek przecieram je szmatą ze środkiem dezynfekującym. Nawet bandziory korzystają teraz z różnego rodzaju detektorów. Nie ma takiej rzeczy, której nie mógłbyś kupić na eBayu.
I oto mam Kleopatrę w dywanie, którą muszę stąd wynieść. Barrett okazuje się piekielnie ciężki, ale w przeszłości zapieprzałem już z kilkoma ciałami, choć akurat nie były to ciała osób, które sam zabiłem.
(fragment)